Byliśmy, gadaliśmy - Teatr

Boska Komedia na półmetku!

2008-12-09 10:44:34 | Kraków

Opowieść o górze wisielców, ukazanie oświeceniowego dramatu ludzi epoki rewolucji jakobińskiej i próba poszukiwania sensu życia. Wszystko to poruszały spektakle wystawiane na półmetku pierwszej edycji festiwalu Boska Komedia.

„Galganberg" w reżyserii Agaty Dudy - Gracz, był pierwszym spektaklem wystawianym w trzecim dniu festiwalu Boska Komedia. "Witajcie w Galgenbergu, z tego miejsca nikt nie wraca taki sam", zapowiada widzom głos z offu. Galgenberg to tzw. Góra Wisielców w Brukseli, miejsce wykonywania wyroków śmierci. Reżyserka przedstawia Galgenberg jako rodzaj szpitala wariatów, przytułku dla bezdomnych, w którym pięciu mężczyzn i kobieta czeka na śmierć. Przewodnim tematem niezwykle nostalgiczno - komicznej sztuki jest grzeszna natura człowieka i wszechobecny lęk przed śmiercią.

Scenografia pełna szarości, pajęczyn, porozrzucanych narzędzi i śmieci. W tej szarości powoli wstaje duża „szarość" w kształcie człowieka - to Mistrz(Tomasz Międzik), który będzie Ministrem, Ojcem, Tatusiem, ale w końcu wraca w szarość bez końca. Beznamiętnie czuli, wręcz lodowato zachowujący się wobec własnych ciał starych, wobec swych starych słów, wobec jeszcze ciepłych marzeń starych, wreszcie wobec starej pamięci wolno płowiejącej w oczekiwaniu na wiadomo co.

Aktorzy przechodzą poprzez różne, fatalnie groteskowe podobizny katolicyzmu. To wizja świata, w której wskrzeszona córka Jaira musi zostać ponownie zabita przez ojca, a spieszące do grobu Marie wiodą groteskowy spór o to, która z nich miała lepszy widok na Ukrzyżowanie. W kolejnych scenach sami sobie uświadamiają tandetność władzy, by w końcu bez żadnych złudzeń odegrać nędze miłości. Obnażają wszystko co było im kiedyś, a nam dziś drogie.

W scenicznej przypowieści uzdrowienia córki tkwi cała znakomitość aktorstwa seansu "Galgenberg" - jest cicha czułość, spokojna, lodowata czułość ludzi, którym nie pozostało nic poza czułością bez złudzeń. Bo niby co mogą ich słowa? Co mogą ich gesty, ich nagłe wściekłości, ich marniejąca pamięć, resztki ich zła, strzępy starego ich dobra? Mało. Żałośnie mało. Nic. Galgenberg to definitywna zgoda na bezradność

„Tęsknie za Alpami" - liryczny spektakl zbudowany z dwóch uzupełniających się opowieści. W pierwszej z nich umierająca kobieta zwraca się do Alp niczym do nieobecnego świadka swej nadchodzącej śmierci. Cierpiąca od upałów Olivia z rosnącym niepokojem wyraża swoje pragnienie odczucia chłodu, ujrzenia śniegu, znalezienia się w cieniu. Dopiero w śmierci zjednoczy się z Alpami. Bohaterem części drugiej jest Bruno, wędrowiec, który w zaśnieżonym krajobrazie znajduje zamarzniętego trupa.

Kontrasty dominują w tej inscenizacji opartej na opozycjach między przestrzenią otwartą a zamkniętą, upałem a mrozem, powietrzem a wodą, słowem a milczeniem, kobietą a mężczyzną, ruchem a znieruchomieniem. Światło, minimalistyczna scenografia, wykonywana na żywo muzyka - wszystkie te elementy konsekwentnie tworzą w spektaklu tajemniczy nastrój, aurę niezwykłości.

Spektakl zaskakuje swoim rytmem, wyczuciem czasu, wartościami wizualnymi, a przede wszystkim wrażliwością. Skupia się na przedstawieniu gry sił między naturą i kulturą, życiem i śmiercią, realnym i fantazmatycznym, za pomocą wysmakowanych teatralnych metafor obnażając impas, w jakim znalazł się współczesny człowiek. 

Jak wyglądają mechanizmy rewolucji? Czy w dzisiejszej rzeczywistości rewolucja ma możliwość bytu? Klata wśród scen komedii i horroru klasy ostrzega przed wszelkimi przewrotami o totalnym zasięgu - również w sferze kultury. Bo polityka to kabaret i estrada, poparcie zdobywa się tu tandetnymi środkami. „Sprawa Dantona" to spektakl o tematyce politycznej. Mnogość sytuacyjnych dialogów wyraźnie nawiązuje do Polski okresu transformacji.

„Sprawa Dantona" to przede wszystkim dzieło uniwersalne, w którym konflikt dwóch liderów rewolucji, Dantona i Robespierre'a, staje się niepokojąco trafną diagnozą współczesności.
Akcja „Sprawy Dantona" rozgrywa się w Paryżu podczas burzliwych dni dyktatury jakobinów. Dramat skupia się wokół przywódców Wielkiej Rewolucji Francuskiej: upadku Dantona i rodzącego się spisku przeciw Robespierre'owi.

Jan Klata mówił o swoim przedstawieniu: To tekst, który otwiera każdą rzeczywistość. Gdybyśmy byli w Chile, to pewnie znaleźlibyśmy tamtejsze odniesienia. Ten tekst zawiera w sobie dwa sposoby patrzenia na życie społeczne. Jeden jest być może mądry i racjonalny, ale niezwykle cyniczny. Drugi - idealistyczny i piękny, ale kończy się terrorem. Takie drogi obierają Danton i Robespierre. To model, który możemy przyłożyć do jakiegokolwiek społeczeństwa, w którym odbywają się intensywne przemiany.

Pięciokrotne oklaski i wielkie tłumy przed wejściem na spektakl wyraźnie pokazują, że młody reżyser już zdobył sobie liczne grono orędowników jego sztuki. Z jednej strony sztuka bardzo anarchiczna, bo przecież opowiadająca o zamierzchłych czasach rewolucji francuskiej. Z drugiej, pełno elementów współczesnych, piły mechaniczne używane przez drużynę Robespierr'a, czy nowoczesne piosenki wplecione w spektakl. Na półmetku festiwalu można spokojnie powiedzieć, że „Sprawa Dantona" jest jednym z najwyżej notowanych spektakli zasługujących na główną nagrodę - Boskiego Komedianta.

Niedzielne pokazy zakończyła prapremiera spektaklu Pawła Passiniego „Wszystkie rodzaje śmierci - na motywach Siddarthy Hessego". Jak zapowiedział reżyser, przedstawienie jest jeszcze w zaawansowanej fazie tworzenia, a premiera odbędzie się dopiero za około miesiąc. Widać było jednak, że aktorzy już bardzo wiele czasu poświecili na przygotowanie spektaklu. Opowieść o kardiochirurgu, który poszukuje własnego sensu życia przeplata się z licznymi scenami hinduskich tańców. Podróż lekarza do Indii ma wskazać mu sens życia, które obecnie pogłębia tylko nawarstwiającą się pustkę.

Grzegorz Michalski
(grzegorz.michalski@dlastudenta.pl)


Słowa kluczowe: boska komedia sprawa dantego galganberg
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Kariera czeka za drzwiami - rozmowa z  Eduardo Guerrero, tancerzem flamenco
Kariera czeka za drzwiami - rozmowa z Eduardo Guerrero, tancerzem flamenco

6-letni chłopiec codziennie czeka na kuzynkę przed szkołą tańca. Któregoś dnia, zaintrygowany, wchodzi do środka i... rozpoczyna się wielka kariera Eduardo Guerrero - tancerza flamenco, choreografa i reżysera. Przeczytaj nasz wywiad z artystą!

Mam poczucie tymczasowości i powierzchowności [WYWIAD]
Mam poczucie tymczasowości i powierzchowności [WYWIAD]

Boimy się asymetrii, dysharmonii, zniekształcenia, niewygody w ciele, nie akceptujemy siebie i swojego ciała. Musimy być idealni, żeby żyć idealnie, pracować idealnie, mijać życie idealnie.

Festiwal ibsenowski w Teatrze Nowym zakończony
Festiwal ibsenowski w Teatrze Nowym zakończony Kraków

Około tydzień czasu minął od zakończenia festiwalu ibsenowskiego w Teatrze Nowym, pierwszego tego typu festiwalu, którego głównym celem stały się próby spojrzenia na twórczość Ibsena z różnych perspektyw.

Polecamy
Europejska Nagroda Teatralna - dzień 1
Europejska Nagroda Teatralna - dzień 1

Pierwszy dzień obchodów wręczenia Europejskiej Nagrody Teatralnej zdominowało interesujące seminarium „Sztuka aktorska przed i po Grotowskim”. Rozczarowało przedstawienie Teatru Lalek "Mozart listy pisze".

Czy Buka zaPUKa?
Czy Buka zaPUKa? Kraków

Czy Buka zaPUKa? Większość z nas bała się Buki, która niespodziewanie pojawiała się w Dolinie Muminków. Niektórych nadal sama myśl o niej wywołuje gęsią skórkę. Ale teraz można o tym zapomnieć. Buka będzie się kojarzyła ze śmiechem jeśli obejrzymy kabaret. Krakowska grupa PUK prezentuje bowiem program pod przewrotnym tytułem „Puka Buka”.

Ostatnio czytane
Europejska Nagroda Teatralna - dzień 1
Europejska Nagroda Teatralna - dzień 1

Pierwszy dzień obchodów wręczenia Europejskiej Nagrody Teatralnej zdominowało interesujące seminarium „Sztuka aktorska przed i po Grotowskim”. Rozczarowało przedstawienie Teatru Lalek "Mozart listy pisze".

Czy Buka zaPUKa?
Czy Buka zaPUKa? Kraków

Czy Buka zaPUKa? Większość z nas bała się Buki, która niespodziewanie pojawiała się w Dolinie Muminków. Niektórych nadal sama myśl o niej wywołuje gęsią skórkę. Ale teraz można o tym zapomnieć. Buka będzie się kojarzyła ze śmiechem jeśli obejrzymy kabaret. Krakowska grupa PUK prezentuje bowiem program pod przewrotnym tytułem „Puka Buka”.

Popularne
W przeddzień czegoś większego
W przeddzień czegoś większego

Z Bartoszem Porczykiem - zwycięzcą Przeglądu Piosenki Aktorskiej w 2006 oraz twórcą spektaklu "Smycz", która stała się ważnym wydarzeniem na kulturalnej mapie Wrocławia - o pracy w teatrze i planach na przyszłość rozmawia Marcin Szewczyk.

O Klacie słów kilka
O Klacie słów kilka

5 kwietnia odbędzie się premiera studencka "Sprawy Dantona" w reżyserii Jana Klaty. Przyjrzyjmy się bliżej tej niewątpliwie interesującej postaci środowiska teatralnego.

Konkurs Ziaja