Zmień miasto
Teatr Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w lokalnym wydaniu.

Mistrz i Małgorzata

Michaił Bułhakow

Mistrz i Małgorzata

(Teatr Groteska, Kraków)

Mistrz i Małgorzata
Czas trwania: 135 min.
Autor sztuki: Michaił Bułhakow
Premiera: 2008-05-20
Reżyseria: Waldemar Wolański
Obsada: Lech Walicki, Iwona Olszewska, Franciszek Muła, Krzysztof Grygier, Bartosz Watemborski, Marek Karpowicz
 

Opis spektaklu

"Mistrz i Małgorzata" jest swoistym fenomenem literackim. Pierwsze wydanie polskie opublikowano w 1969 r., prawie równolegle z radzieckim. Natomiast pełną  nieocenzurowaną wersję opublikowano po raz pierwszy w Polsce dopiero w 1981 r., czyli stosunkowo niedawno.

A przecież wszystkim nam się wydaje, że znamy tą książkę od wieków.

Opowieść o szatanie, "który wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro" weszła do kanonów arcydzieł światowej literatury. Długo by mówić o wszystkich strunach, które w nas ta historia porusza, bo każdy czyta ją trochę inaczej. Jednych interesuje groteskowy obraz socrealistycznej Moskwy, innych zachwyca historia miłości Małgorzaty i Mistrza, jeszcze innych zaciekawia niestereotypowo potraktowany wątek Piłata i Jeszuy.

Jaka jest wersja Groteski? Na pewno diabelska, bo głównymi animatorami spektaklu jest przede wszystkim świta Wolanda. Na pewno wybiórcza, bo nie opowiadamy wszystkich wątków książki. I na pewno bardzo indywidualna, dlatego że głównym narratorem spektaklu jest jedna postać - wpędzony w szaleństwo, uwikłany w tragikomiczny splot wydarzeń poeta Iwan Bezdomny.

To poruszająca historia nieszczęśliwej miłości Małgorzaty, to opowieść o ludziach, którzy są w stanie kochać wbrew wszystkim i wszystkiemu.

Premiera odbędzie się podczas majowej pełni księżyca, 20 dnia miesiąca, we wtorek. Równie nietypowo, jak wszystko, co wiąże się z tą powieścią.
Dajcie się uwieść diabelskiej magii i opowieści o kobiecie, która tak mocno kochała, że była w stanie zaprzedać się piekłu.

Waldemar Wolański

Fragmenty powieści:
Raz do roku messer wydaje bal. Jest to wiosenny bal pełni księżyca, zwany też balem stu królów. Tłumy!... Zresztą mam nadzieję, że sama się pani o tym przekona. Tak więc, jak sama pani zapewne się domyśla, messer jest kawalerem. Potrzebna jest jednak gospodyni, chyba zgodzi się pani, że bez gospodyni...Utarła się tradycja, że gospodyni balu musi mieć na imię Małgorzata, to po pierwsze, a po drugie - powinna pochodzić z miejscowości, w której bal się odbywa.
Woland - Proszę powiedzieć, dlaczego Małgorzata nazywa pana mistrzem?
Mistrz - To słabostka, którą należy jej wybaczyć. Małgorzata ma zbyt wysokie mniemanie o powieści, którą napisałem.
Woland - O czym była ta powieść?
Mistrz - O Poncjuszu Piłacie.
Woland - O czym? O czym? O kim? To wstrząsające! To niesłychane! Proszę mi ją dać, chciałbym ją zobaczyć
Mistrz - Niestety, nie mogę tego zrobić, spaliłem ją w piecu.
Woland - Przepraszam, nie mogę w to uwierzyć, to niemożliwe, rękopisy nie płoną. Ano, dajcie no tu tę powieść.
 
Komentarze i opiniedodaj komentarz

Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Brak komentarzy.

 
BLOK PROMOWANY
Energia pomarańczy w pielęgnacji ciałaWeź udział w konkursie i wygraj zestaw kosmetyków Ziaja z zawartością naturalnego masła pomarańczowego.
FB dlaMaturzysty.pl reklama