Zmień miasto
Muzyka
Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w lokalnym wydaniu.

Neo w Rotundzie

2009-05-04

 Tematem tegorocznych Krakowskich Reminiscencji Teatralnych była muzyka i jej związki z teatrem. Aby ubarwić program organizatorzy zaprosili kilku muzyków. Pierwszym z trzech festiwalowych koncertów był występ węgierskiej grupy Neo w Rotundzie.


Polscy fani znają Neo głównie za sprawą świetnej ścieżki dźwiękowej do filmu Kontrolerzy z 2003 roku. Zespół wydał jednak jeszcze 3 płyty studyjne, a w roku 2004 kompletnie odmienił swój skład. Zmiany zaszły również w muzyce granej przez Węgrów. Ale po kolei.

Czwartkowy koncert miał rozpocząć się o 22:00 pokazem wizualizacji w wykonaniu Elektro Moon Vision. Pokaz rozpoczął się dopiero o 23 i trwał prawie godzinę. Wizualizacje były świetnie zrobione i bardzo dobrze prezentowały się  na tle ciemnego wnętrza dolnej sali Rotundy. Wystarczyłoby jednak 20 minut. Po godzinie jedni spali, a inni zastanawiali się głośno czy zespół na pewno wystąpi. Kwadrans przed północą Węgrzy nareszcie pojawili się na scenie.

Koncert wypełnił głównie materiał z ostatniej, wydanej 3 lata temu, płyty zespołu. Tym samym wieczór przybrał formę imprezy utrzymanej w klimacie electro. Fani Kontrolerów mogli być rozczarowani, ponieważ płyta została potraktowana w sposób marginalny, mimo iż tytułowy Kontroll wywołał największy aplauz publiczności. Z dwóch pierwszych albumów również niewiele można było tego wieczoru usłyszeć. Jeśli już pojawiały się starsze utwory, to te „lżejsze" i jak najbardziej taneczne(np. Diskhead).

Niezależnie od doboru repertuaru, zespołowi należy się duże uznanie za to, że mimo nielicznej publiczności zagrał bardzo dobry koncert. W Rotundzie tego wieczoru zgromadziło się najwyżej 50 osób. Trudno się temu dziwić skoro w mieście nie było żadnych plakatów, a informacje o koncercie pojawiły się tylko na stronach internetowych reminiscencji i Rotundy.

Nowe Neo do mnie nie przemawia, zarówno w wersji studyjnej jak i koncertowej. Brakuje „pazura", którym charakteryzowały się starsze utwory takie jak Explode Your World czy It's Over Now. Ale cóż takie są uroki przetasowań personalnych. Publiczność była może nieliczna, ale na pewno zadowolona.

Krzysztof Sokalla
(krzysztof.sokalla@dlastudenta.pl)
fot. Krzysztof Sokalla

Dodaj do:
  • Wykop
  • Flaker
  • Elefanta
  • Gwar
  • Delicious
  • Facebook
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • Google
  • Yahoo
Komentarzedodaj komentarz

Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Brak komentarzy.